Praca nad zamówionym przez moją Koleżankę fiołkowym etui sprawiła mi sporo radości. Wszystkie czynności zabrały mi niewiele czasu, bez niespodzianek i komplikacji. Sama destylowana przyjemność i efekt cieszący moje skromne oko. Etui trafiło do rąk Koleżanki, a za chwilkę trafi do właścicielki - Babci Halinki i mam nadzieję, że też Jej się spodoba.